Cambodia · 14 Days · 30 Moments · November 2014

Michał Muszyński

Z Tajlandii do Kambodży


26 November 2014

Wyspa Koh Larn.

25 November 2014

Także tego... W Polsce pada śnieg ?
Troche niepokojące jest mieć niemiecka flagę za oknem

24 November 2014

No to w drogę do pattaya! Co ciekawe w busie jest wifi, a juz w pokoju to być nie moze ?!

23 November 2014

W sumie kilka mało ciekawych zdjeć na pożegnanie Siem Reap. Mało ciekawe zdjęcia bo i samo miejsce mało ciekawe.

22 November 2014

Jedno zdjęcie. Tak tylko dla formalności. Angkor Wat

21 November 2014

Cambodia. Angkor. Obalone. Melduje wykonanie zadania prezydencie!
Angor Thom. Ostatnia stolica imperium khmerskiego. W świątyni znajdującej się na ostatnich zdjeciach (z dużymi drzewami) kręcono Tomb Raidera, to taka informacja dla fanów Lary :-)
No tak. Stało sie. Food blog.
No po prostu villa :)

20 November 2014

Pędzi pędzi tuk-tuk niczym błyskawica... Siem Reap. Kambodża.
No ale juz dobrze dobrze...
Znów Bangkok. Na 5 godzin tylko. Dałem sie nabrać na jakieś obrzynki ze świniaka uwędzone w spalinach biegnącej przy straganie autostrady. Musiałem tez za nie zapłacić, co moim zdaniem było bezczelne z ich strony.

19 November 2014

Święto. Śniadanie bez ryżu albo makaronu!

17 November 2014

Trekking. Ogólnie mało zdjęć robilem telefonem, więc to tylko taka namiastka. W sumie było 8 Holendrów i ja.
No to w góry.

16 November 2014

Szczerze mówiąc, czy to na urlopie czy to na drugim krańcu świata, niedziele sie po prostu czuje. Od niej sie nigdzie nie ucieknie. Mimo wszystko dzień dobry :)

15 November 2014

Relaaaaaxing. Zostaje w Chiang Mai do czwartku. Z trzy dniowego trekkingu wyszedł dwu (z poniedziałku na wtorek). Skład: dwie Niemki, dwie Holenderki, jeden ja :-) Pytanie czemu nie 2xFrancuzki i 2xWloszki ??? Niemniej jednak nie żałuje tego trekkingu, Chiang Mai jest urocze, mimo swoich rozmiarów nie ma tego zgiełku co w BKK. Klimatyczne Old City. No i sam Libra house, hostel który sprzyja wypoczynkowi, co prawda nie mam ani klimatyzacji ani cieplej wody, ale w sumie to ok bo to i tak sie rownowazy :P Także tego, jutro śpię do oporu, bosko... M Ps. Oczywiście umówmy się, że Internet jest umowny :-/
Chiang Mai. Libra house.
Mam troche czasu to coś skrobnę, choć wrzucę tą notkę jak znajdę w końcu internet. W Polsce jest gdzieś 3-4 w nocy jak to pisze. Czekam na lotnisku Don Mueang w BKK na lot do upragnionego Chiang Mai. Lot mam o 13.40 (czasu lokalnego), trwać bedzie około godziny więc będę na miejscu jeszcze zanim Polacy zasiądą do sobotniego śniadania. Samego BKK nie mogę do końca ocenić, widziałem tylko jego mega urywek. Nawet Pałacu Królewskiego nie udało mi sie zobaczyć, bo mój termin wizyty pokrył sie z terminem wizyty Króla Tajlandii. No cóż, często nie bywam w Azji, więc król nie mógł tego przegapić. Moja eksploracja BKK ograniczyła sie wlasciwie tylko do Khao San Road oraz do kilku kanałów penetrujacych centrum miasta. Może następnym razem będzie lepiej. Na tyle ile widziałem to Bangkok jawi się jako miasto trochę chaotyczne, bardzo rozległe, wbrew pozorom wcale nie takie brudne, nie przyciągajace uwagi, od takie po prostu istniejące. Klimatem mi odpowiada.

14 November 2014

Idem na jedzenie.
Jak to mówią, na dobry początek dnia jest dobry mały rejs!
No to jestem w domu.

13 November 2014

Khao San Road. Póki co bez komentarza :)
No i przelotem jeszcze Dubaj :-)
Doha z ptaka lotu
No to kolejny krok... Do zobaczenia w Bangkoku :)

12 November 2014

Apsik... a nie to tylko Katar :)
Pierwszy skok !
Także tego... Każda podróż ma gdzieś swój początek :-)