7 Days · 40 Moments · April 2018

STRASBURG. Brodnica 122,04 km


14 April 2018

Czwarta wycieczka "Slavus Ticarus" ma się ku końcowi. Wspólnie spędzony czas ze Sławkiem objął swoim zasięgiem 84,44 km. Odwiedziliśmy rodzinę w Dąbrówce i Zgniłobłotach, zapaliliśmy znicze na grobach w Bobrowie. Dziękuję naszym bliskim za ciepłe przyjęcie, a Wam szanowni journiści, za każde drobne polubienie naszej podróży. Kolejny rowerowy wypad to trzecia wyprawa, na którą już teraz wszystkich zapraszam. Bremerhaven czeka.
Załadunek rowerów. Mimo wielkich starań nie znaleźliśmy czynnego kiosku lub kramu z souvenirami. Trzeba będzie tu wrócić, aby kupić obiecaną pamiątkę dla zwyciężczyni konkursu.
W Brodnicy natrafiliśmy na zlot motocyklistów, którzy pozostawili po sobie hałas oraz opary spalin i palonej gumy.
121 km. Brodnica. Rynek w kształcie trójkąta.
121 km. Brodnica. Rynek. Koniec wycieczki.
121 km. Zamek krzyżacki w Brodnicy.
110 km. Bobrowo. Na grobach bliskich.
Kolejne spotkanie rodzinne. 😊
103 km. Po smacznym obiedzie, gwarnych rozmowach i rodzinnych uściskach, czas jechać dalej. Towarzyszy nam już tata, który asekurować nas będzie aż pod samą Brodnicę.
103 km. W Dąbrówce. W rodzinnych stronach.
96 km. Na trasie.
96 km. Na trasie.
92 km. Odpoczynek.
83 km. Wąbrzeźno. Rynek.
82 km. Ciekawy punkt diagnostyczny. Niestety pompka niesprawna, a część kluczy rozkradziona. Komputer liczy ilość poruszających się rowerów w ciągu dnia i w skali roku.
82 km. Zamek wąbrzeski.
80 km. Wąbrzeźno. Wzgórze, na którym usytuowany był ongiś zamek biskupi. Pozostały po nim tylko ruiny i zapisy w kronikach miasta.
70 km. Ryńsk.
69 km. W drodze.
65 km. Ruiny kościoła w Zajączkowie.
Sławek jest już przy bramce.
62 km. Wsakujemy na szybszy pas ruchu.
52 km. Postanowiliśmy zahaczyć o stolicę Dolnego Śląska.
50 km. W Papowie Biskupim.
Bohater dnia - Slavus Ticarus.
33 km. Unisław. Ze Sławkiem spotykam się za 4 kilometry, we wsi Gołoty. Tam bowiem brat garażuje rower.
20 km. Kieruję się niebieskim szlakiem, aby ponownie wskoczyć na ścieżkę rowerową prowadząca do Unisławia.
22 km. A to już inna budowla wkomponująca się w te ziemie. Wiatrak ten nazywa się „Koźlak”, podobno liczy sobie 150 lat. Ostatni młynarz, Władysław Walter obsługiwał go do roku 1958.
Refektarz i dormitorium.
Kaplica.
Perełką ową jest tympanon. Oddaję głos Wiikipedii. Tympanom pochodzi z ok. 1300 roku. Posiada niepewną konografię (postać jeźdźca na koniu interpretowana jako Chrystus wjeżdżający do Jerozolimy lub postać wielkiego mistrza krzyżackiego). Jest to najstarsza zachowana płaskorzeźba ceramiczna na terenie dawnych Prus zaliczana jest przez niektórych historyków do najcenniejszych dzieł ceramicznej plastyki średniowiecznej Europy.
Wejście na zamek główny.
18 km. Zamek posiada perełkę architektoniczną, dostępna dla wszystkich zwiedzających.
18 km. Zamek w Bierzgłowie.
11 km. Po nocnym deszczu na szlaku pojawiło się dużo wędrowców.
Zapowiada się dobry dzień. Warto to sprawdzić. 😁

13 April 2018

Cześć, jutro kolejna wycieczka po ziemiach Zakonu Krzyżackiego. Start będzie mieć miejsce o 6:00. Najpierw kieruję się na Bierzgłowo, bo ostatnio zaniedbałem tamtejszy zamek. W Unisławiu spotykam się z bratem i już wspólnie jedziemy do Wąbrzeźna. Tam wstąpimy na ruiny zamku biskupiego. Następnie, przemierzając malownicze tereny, zajedziemy do rodzinnych stron. Mieszkają tu potomkowie gałęzi brata naszego pradziada. I choć polska nazwa wsi nie jest perfumami pachnąca, to trzeba Wam wiedzieć, że mieszkają tu otwarci i życzliwi ludzie. W Bobrowie zapalimy znicze na grobach bliskich i z wysokiego wzniesienia zajedziemy prosto pod zamek w Brodnicy. Podróż kończy się na tamtejszym średniowiecznym rynku. Będzie tu na nas czekał tata. Załadujemy rowery na jego samochodowy pojazd i na spokojnie wrócimy do domów. Zapraszamy wszystkich Was do bycia z nami. Dzień zapowiada się w połowie pochmurny, więc każda radosna buźka z Waszej strony, będzie jak najbardziej mile widziana.

7 April 2018

Z całego zbioru kilometrów, jakie do tej pory przejechałem, 653 z nich należą do wspólnie spędzonego czasu z moim bratem. Rowerami poruszaliśmy w różne strony świata, raz nawet poza granicami naszego kraju. 14 kwietnia postanowiliśmy wyruszyć ponownie, w kierunku... No właśnie, kto z Was - szanowni Obserwatorzy - zechce odgadnąć stolicę kolejnej komturii krzyżackiej. Czekam na odpowiedź, bo przecież w zwyczaju jest podpisać obrazek tytułowy. 😉