Australia · 14 Days · 17 Moments · December 2014

Australia 2014..pd-wsch.


5 January 2015

Na koniec zdjęcia ze wszystkich campingow na których nocowalismy. Jeden to był pełny wypas! Nawet nie byłam jedyna, która ładowala elektryczną szczoteczkę do zębów :-). Między namiotami i samochodami biegaly kangurki! Na innych była łazienka i wspólna kuchnia,na innych tylko woda w kraniku....to była wspaniała przygoda,niczego nam nie brakowalo w naszym domku na kółkach!
Zatoczywszy wielkie koło w pd-zach Australii wróciliśmy do Perth; czas się żegnać,a najlepiej nam to to wychodzi,szwędajac się po znanych miejscach i odkrywając zmiany jakie zaszły od naszej ostatniej wizyty tu przed laty...:-). Nie zmieniły się wielkie plantany pod którymi siedzę na zdjeciu:-). Odwiedziliśmy zoo,aby z bliska (i w ogóle) zobaczyć australijskie, i nie tylko,zwierzatka...

4 January 2015

Jadąc na północ, juz w kierunku Perth, oglądaliśmy spora jaskinie ze stalaktytami...,pojezdzilismy po wydmach( po to się jeździ taka Toyota!),poskakalismy po skałach.... Ooooch,pojutrze już wracamy do domu:-(

3 January 2015

Jadac wybrzeżem, odwiedzając plaże, mijając farmy i miasteczka...dojechaliśmy do miejsca gdzie spotyka się Morze Poludniowe z Oceanem Indyjskim. Jedno i drugie piekne..ale zimne.

2 January 2015

Valley of the Giants! Niesamowite drzewa, jeden z gatunków eukaliptusow,bardzo wysokie i ....na pniach fałdy kory tworzyły twarze staruszkow! Niestety nie ten gatunek, którym się żywią misie koala:-( chodziliśmy wśród koron drzew, nie widzielismy ani jednego:-(

31 December 2014

I znów na plaży. Green Pools. Wśród glazów w morzu było plytko,nagrzana słońcem wodę była prawie ciepla....Po drodze kupiliśmy plażowy namiot chroniący przed silnym słońcem szczególnie w Australii. Na tej plaży baaardzo wialo,namiocik dało się rozlozyc,ale złożyć! Okazało się strasznie skomponowane! I nie tylko z powodu wiatru:-)). Nie zmieścił się też do bagażu i wysłaliśmy go poczta-doszedl po trzech miesiącach! Dość późno dojechaliśmy na camping, dali nam miejsce bez pradu,ale za to niecały dookoła kangurki:-)
Mając samochód z napędem na cztery koła (z domkiem na plecach:-)) trzeba też pojeździć po bezdrożach czerwonoziemych Australii!

30 December 2014

Jadąc wzdłuż wybrzeża Oceanu Południowego oglądaliśmy cudowne dzikie plaże, gorące białe wydmy...tylko zimna woda nie zachecala..

29 December 2014

Kangury! Takie dzikie, nie w zoo i żywe..! W czasie poprzedniej wizyty w Ausralii,w drodze do Exmouth widywalismy przy drodze niezywe kangury..w różnych stadiach rozkładu. Przez nieogrodzone drogi,w nocy wabione światłami samochodow,wielkich ciężarówek. ..przebiegają i giną "zahipnotyzowane. Nikt nie sprząta dróg... Wiec się cieszyłem tym razem spotkać zywe:-)

28 December 2014

Cape Le Grand Campground został nasza baza wypadową. Przez następne dni zwiedziliśmy okoliczne plaże: Thistle Cove, Lucky Bay, Hellfire Bay
Plaża przy campingu jest bardzo szeroka i baaardzo długa. Ale największą atrakcją jest to że można po niej po oszalec samochodem! I zrobić piknik prosto z samochodu! Temperatura wody na początku nie zachęcala do kapieli,ludzie przyjeżdżali tu wędkowac i grilowac.

26 December 2014

Po ochach i achach nad "skalną fala" w promieniach wschodzacego słońca( kolory były inne niż o zachodzie i robiły się intensywniejsze wraz z unoszącym się sloncem)ruszamy w kierunku morza. Naszym celem jest Cap Le Grand National Park. Dojechaliśmy do miejscowości o pięknej nazwie Esperance. Uzupelnilismy prowiant, piwa nigdy nie powinno zabraknac;-). Papierosów nie widać jak i palących! Trzeba extra poprosić i narazić się na zgorszone spojrzenia, że a nuż będziemy zasmiecać środowisko i powietrze zanieczyszczac! A fajka to tylko tak pasuje do piwka...Na parkingu spotkaliśmy palacą pare...na motorach i mocno wytatuowanych...hmmm,poza nimi chyba już nikogo.. Mieszkaliśmy parę dni na najpiękniejszym campingu na swiecie! Tylko na 12samochodow i zaraz za wydmą plaza!

25 December 2014

W promieniach zachodzącego słońca i rano wschodzacego:-) podziwialismy WAVE Rock ! 15metrow wysoka, na 110 długa formacja skalna mieni się różnymi kolorami ziemi w zależności pod światła i zachęca do wyglupow;-). Turysta za nami wdrapal się za wysoko...i stoczył się boleśnie i krwawo!

24 December 2014

Późnym popołudniem dojechaliśmy na camping WAVE Rock:-). Niespodziewanie nie byliśmy jedyni w te wigilie! Właściciele życzyli nam wesołych przygodowych świat i szybko pojechali do domu. Co i jak na campingu odkrywalismy sami:-)
Po zrobieniu zakupow(na swieta;-)) ruszyliśmy na pd-wsch. Po drodze za oknem widać ogromne rolnicze przestrzenie i bardzo dluga,prosta drogę aż razi brakiem zakrętów! Dlugo,dlugo..żadnych zabudowań ni wspominając o choćby małym miasteczku! Dlatego ważne było zrobić zakupy w Perth bo przed nami pustkowie i w dodatku święta ! Zatrzymywalismy się aby pooddychac gorącym powietrzem;-) albo żeby przegonic z drogi kolczatke, niespodziewajacej się samochodu w taki dzień?! Kangurow jeszcze nie widzielismy:-(, Koala się nie spodziewalismy....nie tak łatwo je spotkać tak po prostu "po drodze"....
Następnego dnia odebralismy samochod,ktory jak w każdej podróży w Australii był również naszym domkiem!:-). Byla to Toyota z napędem 4x4,aby można było wyjeżdżać na plaże (tam wolności inne bezdroza:-)). Piszę "był" bo niestety został wycofany z wypożyczalni :-( zalapalismy się na ostatni sezon! Szkoda..dla dwojga był super!

23 December 2014

Po 11latach znów w Perth! Tym razem chcemy objechac naszym ulubionym pojazdem pd zach obszar Australii. Tak planowaliśmy po wyprawie z Perth do Exmouth. Dolecielismy późnym wieczorem i po dotarciu do hotelu było już ciemnawo ale rozentuzjowani wyruszyliśmy "w miasto" ...aby coś zjeść. Po drodze "spotkaliśmy" ju znane nam kangury..z brązu