4 Days · 25 Moments · May 2018

REHDEN. Radzyń 101,97 km


31 May 2018

101 km. Wycieczka ma się ku końcowi. Udało nam się osiągnąć cel. Robert po raz pierwszy w życiu przejechał dystans 100 km za jednym machnięciem pedałów, za co należą mu się wielkie brawa. Pogoda dopisała, nastawienie do wysiłku również. Mięśnie nie bolały, a co najważniejsze poruszaliśmy się ze znacznie wyższą prędkością niż zwierzęta widoczne na zdjęciu. 😁 Już teraz chcielibyśmy zaprosić Was na kolejną wycieczkę, ale kiedy ona miałaby miejsce pozostanie w kwestii uzgodnienia. Na ten czas dziękujemy Wam serdecznie za doping na całej długości trasy. Bez Was jechałoby się znacznie gorzej. Pozdrawiamy gorąco. Do usłyszenia oraz zobaczenia.
89 km. Toruń. Suwalska 22. Najlepsze miejsce serwisowe dla każdego roweru.
84 km. Jeździmy z coraz wyższymi prędkościami. Zapach zbliżających się stu kilometrów czujemy wraz z nagrzanym asfaltem.
77 km. Ponieważ Robertowi jazda rowerem BARDZO przypadła do gustu, postanowiliśmy wydłużyć trasę powrotną, przejeżdżając przez Kamionki. Autostrada przywitała nas dzisiaj po raz wtóry.
Rynek miasteczka.
62 km. Po długim pożegnaniu ruszyliśmy w dalszą drogę. Jesteśmy w Chełmży przed katedrą pw. Świętej Trójcy Świętej.
Po sowitym obiedzie zaprosiła nas także na czereśnie.
Ciocia Zosia przywitała nas pierogami w sosie koperkowo-kurkowym.
47 km.
43 km. W drodze. Temperatura wykazuje lekką ręką trzydzieści kresek powyżej zera.
40 km. Wieś Pniewite z kolei szczyci się pięknem makowych kobierców.
28 km. W Nowej Wsi Królewskiej przywitał nas dostojnie prezentujący się gospodarz.
22 km. Wieś Gziki cieszy się takimi krajobrazami.
Pełne zadowolenie. Wiatr znikomy. Może dlatego stojące tu wiatraki nie obracają śmigłami.
21 km. Robert, mimo dużek ilości podjazdów, sprawuje się wzorcowo - nie narzeka, że rower musi mocniej pracować.
W 1234 r. z inicjatywy Hermanna von Balka wzniesiono tu prowizoryczną fortyfikację drewniano-ziemną, która obroniła się w czasie pierwszego powstania Prusów w latach 1242-1249. W latach 1270-1285 konstrukcję drewnianą zastąpiono kolejną, tym razem murowaną. Podczas budowy nieukończona druga warownia została opanowana przez Prusów w 1278 roku. Z tej fazy budowli pozostały do dzisiaj nieliczne relikty w postaci murów parchamu, piwnic pod kaplicą oraz przedzamcza. W latach 1310-1330 zbudowano zamek w znanej dziś czworobocznej formie z narożną wieżą bergfriedem, który został zaprojektowany prawdopodobnie przez tego samego architekta, który wcześniej zbudował zamek w Gniewie i prezbiterium kościoła św. Jakuba w Toruniu. Był to ówcześnie jeden z najmocniejszych zamków na południowych rubieżach państwa zakonnego w Prusach. Od 1251 r. znajdowała się tu siedziba komturii. Więcej dowiecie się ze stron wikipedii.
... i nasz bohater dnia.
15 km. Oto i on - majestatyczny zamek w Radzyniu...
8 km. Rywałd. Opierając się na wiedzy brata, do tego miejsca przybywa wiele pielgrzymek z tutejszych okolic.
Dotarliśmy do punktu rozpoczęcia podróży. Mieszkańcy tej wsi zazwyczaj spędzają cały swój czas w książkach.
1 km. Dworzec Toruń Wschodni. Zaczynamy.

27 May 2018

Witam wszystkich sympatyków tego blogu. Mam zaszczyt zaprosić Was na kolejną podróż po Ziemi Chełmińskiej. Robert nie omieszkał zapisać się na tę wycieczkę, ponieważ bardzo zależy mu na ćwiczeniu formy od momentu zakupu nowego roweru. Jak zatem wygląda sprawa? Termin wypadu ustaliliśmy na ostatni dzień maja. Skorzystamy z pomocy kolei, która zawiezie nas do... Książek. To nie pomyłka. Taka wieś istnieje. Liczy nawet prawie 2000 mieszkańców. Stamtąd rowerami jedziemy do Radzynia Chełmińskiego, gdzie wznoszą się wspaniale zachowane ruiny zamku krzyżackiego. Pobędziemy tam troszkę. Następnie udamy się do Bartlewa, żeby odwiedzić ciocię Zosię, która już poznaliście wcześniej. Droga powrotna też jest Wam znana. Dodam, że Chełmża będzie po drodze. I to tyle. Trasa liczyć będzie 85 km. Pogoda powinna dopisać. Trzeba tylko wcześnie wstać. Pociąg odjeżdża parę minut po siódmej. Do usłyszenia zatem.