United States of America · 33 Days · 167 Moments · September 2017

Podróż Justyna po Stany Zjednoczone Ameryki


13 October 2017

12 October 2017

11 October 2017

10 October 2017

8 October 2017

7 October 2017

No to ruszam do Vegas!!! Co się stanie w Vegas zostanie w Vegas ;)

6 October 2017

5 October 2017

4 October 2017

Amtrak! Właśnie zaczęłam swoją pierwsza podróż pociągiem w Ameryce... Amtrak to nie jest pociąg, to jakieś bydle xD kupiłam najtańszy bilet i pierwsza klasa EIC jest bez porównania ;) siedzenia wielkie, szerokie, internet i catering jak w samolocie ;) ale jak zwykle coś za coś... bilet jest bardzo drogi 141 dolarów xD nieprawdopodobne ;) Seattle nadciągam!!! Jeszcze tylko 25h :)
Winchester Haunted House :) miejsce bardzo przyjemne i specyficzne. Klimat jak z rodziny Adamsów :) w domu mieszkała rodzina Winchester... dziecko Sary Winchester zmarło 3 tygodnie po urodzeniu a mąż pare lat później. Zajmowali się rodzinnym biznesem, produkcja broni palnej ;) legenda głosi ze duchy osób zabitych z tej broni nawiedzały dom Pani Winchester, żeby wprowadzić je w błąd, wybudowała w domu schody do nikad, drzwi otwierające się wprost na ścianę... szafki o pojemności całkowitej 1cm3 lub otwierające się na druga stronę domu, co więcej codziennie spała w innej sypialni żeby zmylić duchy ;) Pani Winchester miała z ok 150cm wysokości (w kapeluszu) wiec wszystkie schody, sufity, szafki były bardzo niskie ;) Pan domu miała obsesje na punkcie liczby 13 wiec pojawia się ona bardzo często w domu... nie mogłam robić zdjęć w środku wiec wstawiam to co mam ;)

3 October 2017

2 October 2017

1 October 2017

30 September 2017

29 September 2017

28 September 2017

Wielki kanion kolorado ;) uwielbiam te miejsce... już przeszło do mojej historii, pierwsze miejsce z listy 7 cudów świata ;) myśle o tym bardzo długo a jeszcze nie sprawdziłam gdzie jest reszta ;) znam tylko 3, Rzym, wielki Kanion kolorado i w te miejsce w Egipcie z piaskowymi figurami ;) a zdjęcie z kompasem niesie ze sobą wspaniała historie... Evan dał mi go w ostatnia noc w Reno... niby zwykły prezent na pożegnanie? Nic bardziej mylnego, to jego pamiątka po tacie... zmarł gdy Evan miał 2 lata, nikt nigdy nie ofiarował mi nic tak wyjątkowego... mimo ze to „tylko” stary nie działający kompas, to niesie ze sobą wielka moc i wartość... wiem już jaki motyw będzie dominował w kolejnych moich zdjęciach ;) mam go przez caly czas w plecaku...

27 September 2017

Każdy streak house nie będzie już taki sam jak wcześniej ;) w Polsce nie widziałam ani jednego albo po prostu nie zwracałam na nie uwagi xD Polacy raczej nie jedzą soczystych stejków ;)
Jaba daba du ;) gdzie tu są hamulce?
Minionki rozrabiają ;)
Długa droga do Wielkiego Kanionu Kolorado!!! A hoy przygodo!

26 September 2017

Nie ma to jak pożegnania na lotnisku... Pierwszy raz w życiu nie mogłam opanować łez, płynęły po policzkach kapiąc na ubranie i nie oczekiwany dotyk na ręce żeby przyciągnąć mnie jeszcze raz do siebie... popatrzeć w zeszklone oczy, pocałować w usta i przytulić... ten ostatni raz, serce rozpaczliwie woła ze już nie chce rozłąki, ale głowa bardzo dobrze wie ze to czas rozstania... Ameryko nauczyłaś mnie kolejnych rzeczy i widzę coraz bardziej jak wiele muszę się nauczyć i ile muszę zrobić żeby znowu być twarda i szczęśliwa ;)
Nowe smaki... w moim życiu zjadłam tutaj swoje pierwsze sushi i pamietam, że tutaj miałam pierwszy przebłysk uczucia, gdy on opowiadał o Tajlandii... nigdy nie mów nigdy, ja złapałam się już 2 raz...
Po 3 miesiącach pierwszy raz moja noga przekroczyła próg kościoła katolickiego... uczucie mega dziwne, wakacje mnie nie rozpieszczały, praca w każda niedziele wakacji a później złe przyzwyczajenie...
Zaczynam podróż, trzeba opuścić wygodne miejsce by nauczyć się czegoś inne go ;)

15 September 2017

14 September 2017

Hard rock był zły od początku do końca ale ludzie to inna sprawa ;)
Kwintesencja Ameryki xD 5 kg up... chodakowska niedługo będzie maja najlepsza koleżanka ;)

12 September 2017

11 September 2017