6 Days · 36 Moments · April 2018

KULM. Chełmno 128,63 km


7 April 2018

Trzymajcie się. 😁
128 km. Koniec wycieczki. Dziękuję wszystkim za miłe towarzystwo, komentarze i uśmieszki. Osobne podziękowania należą się cioci Zosi, Iwonie i Rolandowi za ciepłe przyjęcie i stół pełen obiadowych smakowitości. Pozdrawiam serdecznie i do następnej wycieczki. A ta już za tydzień. Wypad nosi nazwę Slavus Ticarus. A dokąd pojedziemy? O tym później. Czas wziąć kapiel, bo szwajcarski ser przy mnie, nie ma po prostu szans.
121 km. Ścieżką rowerową od strony Łysomic. Niebawem Toruń.
106 km. Chełmża. Szpital. Miejsce narodzin Agaty, młodszej córki. 😊
105 km. Chełmża i jej ryneczek.
103 km. Chełmża.
101 km. Kraina wiatru. Do domu mam 26 km, ale pewnie na miejscu będę za jakieś dwie godziny. Jedzie się ciężko.
Papowo Biskupie. Czas wracać do domu. Będzie ciężko. Wiatr skutecznie o to zadba.
96 km. Papowo Biskupie. Ostatnia krzyżacka forteca na dzisiejszej trasie. Teraz został ogrodzony z racji na słaby stan konstrukcji.
Archeolodzy oznakowali swoją obecność.
Historyczne miejsce mocno porośnięte jest chaszczami.
85 km. Czwarty zamek krzyżacki na trasie. Tym razem to Lipienek. Ta potężna warownia otoczona była przez jeziero, które do naszych czasów zdążyło mocno uszczuplić swoją wielkość. Podaję koordynaty. https://maps.google.com/maps?q=53.295045983181865+18.510318696498867
U cioci Zosi.
77 km. Jeszcze trzysta metrów i jestem u cioci.
66 km. Wielkie Czyste.
56 km. W sercu miasta. Rozpoczyna się drugi etap wycieczki. Zawracam na południe. Będzie pod wiatr.
56 km. Chełmno. Fara. Temperatura wzrasta. Po raz trzeci dokonuję poprawek w warstwości odzieży, którą mam na sobie.
Chełmno - miasto na siedmiu wzgórzach.
54 km. Chełmno i jego piękno. To siostrzane miasto naszego Torunia. Wspólnie otrzymały prawa miejskie. Gotyku w Chełmnie też sporo, tak jak w grodzie Kopernika.
47 km. Pradolina. Wisłę dostrzec można w lewym, górnym rogu.
Zamek w swoim czasie musiał robić ogromne wrażenie, szczególnie jeśli patrzyło się nań od strony pradoliny Wisły. Ciągnęły tu tłumy pielgrzymów, chcący doświadczyć cudów za sprawą relikwii św. Barbary.
Święta Barbara - patronka Starogrodu.
Wspomnienia zapisane w fotografiach.
46 km. Czerwony szlak prowadzi pod kościół p.w. św. Barbary w Starogrodzie.
A oto wspomniana góra zamkowa.
33 km . Unisław. Nieopodal kościoła swoją lokalizację znalazł kolejny zamek. Niestety oprócz góry zamkowej nie pozostał po nim żaden ślad.
22 km. Drogą za horyzont.
17 km. Bierzgłowo. Zamek krzyżacki.
17 km. Dawna stacja PKP w Zamku Bierzgłowskim. Obecna ścieżka rowerowa znajduje się dokładnie na nasypie kolejowym prowadzącym do Unisławia. Podjadę parę set metrów, aby móc uchwycić kontury zamku krzyżackiego, którego budowla wznosi się kilometr od trasy.
Czas rozpocząć podróż. Zabieram ze sobą jedną sakwę, w której składuję odzież na zmianę. Kwiecień ma to do siebie, że z rana trzeba ubierać się jak we wczesną zimę. Popołudnie natomiast ofiaruje 15 stopni wiosny.

2 April 2018

Ten rowerowy wypad jest dobrą okazją dla treningu przed zbliżającą się 3. wyprawą rowerową, której celem będzie Bremerhaven. A to już za niecały miesiąc. Wycieczka odbędzie się w sobotę. Dystans to 124 km. Zapraszam zatem do wspólnie spędzanego czasu.
02.04.2018. Poniedziałek Minęły raptem cztery dni od ostatniej wycieczki, a już wzywa mnie droga. Okazja jest podwójna, jak nie potrójna. Po pierwsze przychylam się do zaproszenia mojej cioci Zosi, siostry taty, do złożenia wizyty w Bartlewie. Po wtóre Chełmno to siostrzane miasto rodzinnego Torunia, które bardzo mnie fascynuje. Trzeci powód do Lipienek - dawna warownia krzyżacka, do której dostęp niebawem zostanie uniemożliwiony z powodu ponownych prac archeologicznych, jakie będą prowadzone na tym terenie. Odsyłam do strony projektumk.wixsite.com/castra-terrae/projekt Krzyżackich zamków po drodze będzie dużo. Jeśli nie faktycznych kamieni i cegieł, to chociaż miejsc, w których kiedyś się wznosiły. Mówię tu o Unisławiu czy Starogrodzie. Pokręcę się zatem po Ziemi Chełmińskiej.